Współczesna archeologia jest przekonana, że ziemia i piaski odkryły przed ludźmi dopiero 2% skarbów minionych cywilizacji – pozostała ich część nadal mocno się skrywa przed ludzkim wzrokiem i zasięgiem ręki. Skarby potrafią spędzać sen z powiek ich poszukiwaczom, przy czym najlepiej będzie, jeśli tematem zajmować się będą nie tylko archeologowie, ale i pasjonaci, którzy będą wiedzieli jak ze znaleziskiem postąpić zgodnie z przepisami prawa.

Jednym z najbardziej enigmatycznych skarbów jest skarb znaleziony w 1877 roku przez robotników, którzy trudnili się wydobywaniem torfu na obszarze dzisiejszego nadbałtyckiego Grzybowa. Znaleźli oni złote monety z pochodzące z różnych wieków, przy czym najstarsza z nich pochodziła z czasów perskiego króla Chronos’a II (VI/VII wiek). Żądza złota oraz bieda sprawiły, że robotnicy rozkradli monety – przy czym w jakimś stopniu udało się je odzyskać i ulokować w muzeum. Niemieckie źródła podają, że skarb ponownie zaginął podczas II wojny światowej, a do dnia dzisiejszego nikt go nie odnalazł. Nikogo zatem nie powinno dziwić pytanie w czyim posiadaniu są złote monety oraz co jeszcze może kryć torfowisko. Przypuszcza się, iż przez okolice Grzybowa przebiegała mniejsza i mniej znacząca odnoga Bursztynowego Szlaku, która jednak mogła pozostawić po sobie swoiste pamiątki – może któryś z kupców z Imperium Romanum pozostawił gdzieś w lesie jakiś skarb?

Grzybowo może poruszać wyobraźnię ludzi, którzy są ciekawi zaginionych majętności z minionych dziejów, przy czym warto zauważyć, że o wielu z nich ludzkość może nie mieć żadnej wiedzy, a ich odkrycie będzie wielką niespodzianką.  Letnisko przyjmuje przyjezdnych od 1906 roku, kiedy to Ferdynand Grisser poczynił starania o utworzeniu kąpieliska. Powstało w 1910 roku, a w 1937 roku miejscowość pobiła rekord w ilości gości – na wakacje zjechało tysiąc dwieście osób. Współczesna baza noclegowa jest bardzo dobrze rozbudowana (kliknij >>Meteor noclegi w Grzybowie) – miejscowa ludność jest nastawiona na turystykę i stara się spełniać wszelkie możliwe oczekiwania turystów. Z wyżywieniem nie będzie problemu – znakomicie zorganizowane punkty gastronomiczne zadbają o apetyty wszystkich ludzi, chętnych w szczególności na dania z ryb bałtyckich. Odpoczynek w letnisku będzie bardzo spokojny, chyba że ktoś dokona odkrycia zaginionego skarbu.

Bieszczady wielu kojarzą się z ucieczką od cywilizacji i długimi pieszymi wędrówkami po mało uczęszczanych szlakach. Jednak są tu takie miejsca, które pozwalają na odpoczynek od zgiełku wielkiego miasta, a jednocześnie nie skazują nas żywienie się jedynie runem leśnym i życie we własnoręcznie zbudowanym szałasie. Co więcej, nie są to miasta odcięte od komunikacji autobusowej oraz pozbawione sklepów i restauracji.

Jednym z dobrych przykładów na to jak pogodzić naturę z cywilizacją, jest Polańczyk. Znajdziemy tu nie tylko bary i restauracje, ale także liczne atrakcje związane z położeniem miejscowości nad Jeziorem Solińskim. Możemy spędzić czas na pływaniu po jeziorze wynajętym rowerem wodnym albo kajakiem. Możemy też pograć w piłkę nożną lub siatkówkę na którymś z boisk.

Nie będziemy mieli także problemu z zarezerwowaniem noclegów w Polańczyku, bo tutejsza baza noclegowa należy do największych w Bieszczadach (wyszukaj nocleg tutaj). Polańczyk jest dobrą bazą wypadową dla tych, którzy uwielbiają wędrówki piesze, ale to także miejsce, z którego rozpocząć można wiele wycieczek rowerowych.

Okolice Jeziora Solińskiego to piękne lasy porastające wzgórza, a bieszczadzkie drogi prowadzą w różne zakamarki tego rejonu, gdzie spotkać możemy się z dziką przyrodą lub historyczną architekturą. Z tego powodu coraz więcej miłośników rowerów wybiera te strony, gdy planuje swoje wakacyjne urlopy. Turyści, którzy lubią piesze wycieczki, zapewne wybiorą się do Bieszczadzkiego Parku Narodowego, by zaliczyć najpopularniejsze bieszczadzkie szlaki turystyczne.

By dostać się w te okolice trzeba skorzystać z busów, ale sama podróż nie jest długa. Punktem obowiązkowym jest wejście na Tarnicę oraz zobaczenie dwóch najpopularniejszych połonin – Wetlińskiej oraz Caryńskiej. W położonych niedaleko Ustrzykach zwiedzić można także Muzeum Bieszczadzkie. Rowerzyści natomiast mogą wybrać jedną z wielu tras prowadzących wokół Jeziora Solińskiego, gdzie podróż można praktycznie dowolnie zaplanować. Zobaczyć można tu zabytki architektury sakralnej, w tym wiele pięknych drewnianych cerkwi. Warto przy każdej zatrzymać się na dłużej i zobaczyć je nie tylko z zewnątrz, ale także zajrzeć do środka.

Solina to jedna z częściej dzisiaj odwiedzanych miejscowości wypoczynkowych. Znajdująca się u podnóża Bieszczad, ze znaną w całym kraju zaporą na pewno stanowi ciekawe miejsce na wypoczynek. Ze względu na bardzo duże zainteresowanie noclegiem w kwaterach i apartamentach w Solinie, oferty z każdym rokiem się mnożą, co skutkuje w efekcie możliwością znalezienia właściwego dla siebie miejsca na urlop.

Solina to wiele możliwości wypoczynku. Na pewno jednak nie można odmówić sobie podczas wczasów przyjemności zwiedzania zapory wodnej. Widoki rozciągające się w czasie zwiedzania są niezapomniane i na pewno spodobają się każdemu. Bardziej ciekawi mogą skorzystać z możliwości obejrzenia wnętrza elektrowni wodnej. Tutaj jednak należy przede wszystkim poczekać na przewodnika i jednocześnie na to, aż zbierze się grupa 15 chętnych osób. Jednakże spora ilość turystów, odwiedzających to miejsce sprawia, ze bez problemu powinna się znaleźć taka właśnie ilość osób.

Solina to jednak także możliwość kontaktu z przepiękną przyrodą. Ze względu na położenie miejscowości u podnóża gór, bez większych problemów można się wybrać na piesze wycieczki po okolicy. Poza tym nie można zapominać o Jeziorze Solińskim i jego uroku. Oferuje nam ono bardzo wiele atrakcji, takich jak możliwość skorzystania z rejsów po jeziorze, czy też uprawiania sportów wodnych. Znalezienie wypożyczalni niezbędnego do tego celu sprzętu na pewno nie będzie żadnym problemem. Dla aktywnie spędzających urlop w okolicy jest także wiele innych atrakcji, jak na przykład możliwość jazdy konnej czy też wypożyczenia quadów. Ale także wędkarze znajdą tutaj bez trudu miejsca, gdzie w ciszy i spokoju mogą oczekiwać na złapanie ryby, która ich zadowoli.

Nie można zapominać o tym, iż w Solnie jest bardzo wiele atrakcji dla dzieci. Dlatego też na pewno miejsce jest idealne na wypoczynek z dziećmi. Wesołe miasteczko to jedna z wielu możliwości zapewnienia latoroślom ciekawej rozrywki. Dzisiaj jednak w wielu miejscach oferujących noclegi są także specjalnie przeznaczone dla najmłodszych place zabaw. Z pewnością więc urlop tam każdemu da możliwość wypoczynku i miłej zabawy.

Na świecie jest wiele wspaniałych i przepięknych miejsc, do których chce się wrócić i znów poczuć wspaniały klimat tego pięknego zakątka. Jednym z nich jest Wetlina – kameralna, przepięknie usytuowana wieś. Mieści się ona w województwie podkarpackim, w samym sercu Bieszczad, nad potokiem o takiej samej nazwie. Jest to miejsce coraz chętniej odwiedzane przez wczasowiczów, którzy przybywają tu nawet z najdalszych zakątków Polski. Miejscowość ta ma bardzo ciekawą i rozległą historię, wzmiankowano o niej już w drugiej połowie XVI wieku. Dla każdego, kto interesuje się dawnymi czasami to miejsce będzie idealne to zagłębiania się w przeróżne fakty. Takie informacje można uzyskać od miejscowych, którzy chętnie udzielają odpowiedzi na wiele pytań i rozterek turystów, dzieląc się swoimi dziejami i przekazując je dalej, tak by historia trwała w pamięci innych ludzi, którzy korzystają z uroków wypoczynku w Wetlinie.

Wetlina jest oczywiście najbardziej oblegana w sezonie letnim, kiedy to odwiedza ją tysiące turystów, chcących nacieszyć się tym pięknym miejscem. Dom wypoczynkowy PTTK, hotel, schronisko dla młodzieży i całe mnóstwo pensjonatów zachęcają do skorzystania z dogodnego zaplecza noclegowego (meteor-turystyka.pl), a lokale gastronomiczne oferują smaczne, lokalne jedzenie. Jest kilka miejsc, w których mają miejsce cykliczne koncerty i imprezy okolicznościowe o niepowtarzalnym klimacie. Wetlina jest także doskonałym miejscem wypadowym na okoliczne wzniesienia, stoki i połoniny.

Wetlina była wsią należącą do rodu Kmitów, a ostatnią jej posiadaczką z tego rodu była Barbara Kmita, zaś kolejnym właścicielem był jej brat –  Stanisław Herburt. Wetlina do momentu rozpoczęcia II wojny światowej była zamieszkiwana przez Bojków, a po zakończeniu wojny została całkowicie wysiedlona, w wyniku miejscowych walk i bitew.
Miejscowość ta jest położona w przepięknej dolinie, u źródeł Wetlinki, wpadającej do Solinki, ze strony zachodniej i południowej jest otoczona przez szczyt o nazwie Jawornik (1021m) oraz Paprotna (1199m), natomiast z zachodu graniczy ze szczytem Smerek ( 1222m), Roh (1225m) i z piękna rozłożystą Połoniną Wetlińską. Dawniej w Wetlinie wybudowana została największa w Karpatach cerkiew, dziś natomiast zostały jedynie ruiny i zgliszcza oraz kapliczka.